Włoszczowski Portal Informacyjno-Medialny

Ile kosztowały nas strefy wodne?

        Jakie koszty poniosła gmina Włoszczowa w związku z wprowadzeniem na wniosek byłego burmistrza Bartłomieja Dorywalskiego stref ochronnych ujęć wody poziemnej? Pytają o to radni miejscy m.in. z Porozumienia Prawicy, którzy byli zwolennikami tego pomysłu.

strefy

Wprowadzone na wniosek byłego burmistrza nowe strefy ochronne wody we Włoszczowie przyniosły szkody rolnikom (fot. archiwum prywatne).

     Na ostatniej sesji Rady Miejskiej w dn. 30.03.2018 r. wiceprzewodniczący RM Marian Hebdowski zapytał, jakie odszkodowanie gmina Włoszczowa zapłaciła w tej kadencji za strefy. Radny przypominał, że burmistrz Grzegorz Dziubek krytykował ten pomysł twierdząc, że gmina zapłaci duże odszkodowanie rolnikom.

Radny Jerzy Wiśniewski zadał pytanie o koszty sądowe, które gmina poniosła w związku ze strefami. – Pamiętamy protesty rolników pod gminą, którzy przyjechali na sesję ciągnikami. Radni byli głusi na potrzeby mieszkańców i strefy uchwalili – przypominał radny Wiśniewski.  

Burmistrz Grzegorz Dziubek, który był przeciwnikiem wprowadzenia nowych stref wodnych, odpowiedział, że w sądzie toczy się sprawa o odszkodowanie z tego tytułu. Obiecał, że koszty procesów sądowych przedstawi radnym na najbliższej sesji.

Jedną z poszkodowanych jest Teresa Szafrańska, mieszkanka Włoszczowy, która 14.09.2016 r. w Sądzie Okręgowym w Kielcach wygrała proces z gminą o wprowadzone strefy ochronne wody, które doprowadziły do likwidacji jej gospodarstwa warzywniczego. Żąda 1 600 000 zł odszkodowania.

Mieszkanka pozwała samorząd o utratę korzyści majątkowych i w efekcie zamknięcie gospodarstwa. Sąd przyznał jej rację co do zasady roszczenia, ale nie wysokości zadośćuczynienia. Gmina Włoszczowa, żeby się odwołać od tego wyroku i wnieść apelację, musiała zapłacić w sądzie ponad 80 000 zł.

Głównym wnioskodawcą zmiany stref ochronnych wody we Włoszczowie był w 2007 r. był ówczesny burmistrz Bartłomiej Dorywalski, który twierdził, że miastu brakuje wody pitnej należytej jakości i grozi mu zastój gospodarczy na wiele lat. Wywołał on wielką „aferę strefową”, która uderzyła w wielu mieszkańców miasta. Niektórzy trafili nawet do sądu, jednak po kilku latach zostali uniewinnieni.

Zmianę stref wodnych popierali w ubiegłej kadencji radni koalicyjni burmistrza Dorywalskiego z Porozumienia Prawicy, którzy dzisiaj zasiadają też w radzie. Wśród nich jest m.in. Marian Hebdowski, który dopytywał na ostatniej sesji o strefy.

To właśnie radny Hebdowski, jako przewodniczący Rady Miejskiej w ubiegłej kadencji nie chciał nawet zwołać sesji nadzwyczajnej poświęconej strefom, czego domagało się Stowarzyszenie Włoszczowa – Stop Podziałom. Dopiero po skardze na niego do wojewody świętokrzyskiego i zapowiedzi złożenia wniosku o odwołanie go z funkcji, zgodził się wprowadzić temat stref do porządku obrad. A dzisiaj pyta, jakie koszty gmina poniosła w związku ze strefami.  

/TLW INFO/

 

Skomentuj

(*) pola wymagane

tlw.info.pl

Top Desktop version