Włoszczowski Portal Informacyjno-Medialny

Błąd
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 59

Kostki zostały zrzucone

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Długo oczekiwany remont drogi 786 jest już na poziomie na tyle zaawansowanym, że skutecznie utrudnia życie kierowcom podróżującym tą trasą. Większość stara się cierpliwie znosić brak komfortu. Komentarzy tych, którym tej umiejętności brakuje redakcja przytoczyć nie może. W TLW Info nie ma cenzury, ale wulgaryzmów w artykułach ani wydawcy ani naczelny nie zniosą. W czym problem?

 

786-3

Światła

Tego Włoszczowa jeszcze nie miała. Pojawiły się światła kierujące ruchem. W normalnych okolicznościach była by to swego rodzaju nobilitacja. Kielce mają, Częstochowa ma, to i Włoszczowa także, choć tylko na czas remontu. W czym problem? – Panie, dość, że gorąco, to jeszcze ze dwadzieścia minut tu trzeba stać. Chleb kupiłem, a grzanki dowiozę – stwierdził kierowca Opla Corsy. Sprawdziliśmy. Chleb w grzankę się nie zamienił, ale czekając na zielone nasz redaktor zdążył przejść kilka rund w Tetrisa, co trwało dobre kilkanaście minut.

Nie ma jak przejść

Ulica Partyzantów w sporej części przypomina poligon. Na niektórych fragmentach piesi praktycznie nie mają jak przejść, bo albo wejdą na jezdnię, gdzie są i tak już niezadowoleni kierowcy, albo będą chodzić po piachu, który po deszczu zamienia się w błoto. Pan majster zapytany „którędy ludzie mają chodzić”, powiedział, żeby iść się spytać kierownika. Jednak, żeby do niego dojść nasz dziennikarz musiał pokonać prawdziwy tor przeszkód. Jest to jednak sytuacja tymczasowa i piesi wkrótce powinni przejść się po nowych chodnikach.

Kostki niezgody

Prawdziwą burzę wywołała sprawa kostki brukowej. Przy poszerzaniu jezdni rozebrano całkiem nowe chodniki (efekt: patrz wyżej). We Włoszczowie kostkę zbierały maszyny, przez co część z nich została uszkodzona. Całość zrzucono na kupę na terenie oczyszczalni ścieków. Sytuacja zmieniła się dopiero od niedawna. Teraz starą kostkę pracownicy zbierają ręcznie. – To mienie publiczne, żadna sztuka nie zostanie zmarnowana – powiedziała Iwona Boratyn, rzeczniczka prasowa Gminy Włoszczowa. W sąsiedniej gminie – Krasocinie – wójt od początku interesował się tym tematem. Nie wie jeszcze gdzie położony zostanie chodnik „z odzysku”. Decyzję podejmie gdy zebrana zostanie cała kostka i będzie można konkretnie oszacować jej ilość.

/SKO/

Skomentuj

(*) pola wymagane

239 komentarzy

tlw.info.pl

Top Desktop version